wtorek, 17 września 2013

Rozdział X

I CZĘŚĆ NILOLA:
- Hallo !? Odebrałam telefon wściekła że ktoś wyrwał mnie z przyjemnego snu.
- Jakże miłe przywitanie. Ciebie też miło słyszeć.
- Adrianna wymamrotalam do słuchawki
- Widze że bardzo tęskniłaś powiedziała z udawaną urazą Spojrzałam na budzik stojący na szafce nocnej i o mało nie wypuściłam telefonu z ręki.
- Czy ty zdajesz sobie sprawę która jest godzina spytałam z nadzieją ze jednak przyjaciółka zrozumie o co mi chodzi.
- No ósma i co? Przez chwile trwała cisza i nagle Ada wykrzyknęła
- O matko obudziłam cie prawda. Przepraszam. Ok pogadamy później pa
- Pa odpowiedzialam ale nie slyszała mnie bo już się rozlaczyła. Przez następną godzinę kręciłam się nie mogąc zasnąć. A niech cię szlag Ada pomyślałam gdy postanowiłam w końcu wstać nie mogąc zasnąć. Przebralam się w czarne leginsy i fioletowy szeroki sweter sięgający mi do połowy ud. Gdy schodziłam na dół byłam pogrążona w myślach tak mocno że nie zauważyłam chłopaka siedzącego na miejscu gdzie zwykle siada tata. Dopiero surowe polecenie Kate oprzytomnilo mnie na tyle by w końcu zareagować. Spojrzałam obcemu w oczy i zobaczyłam JEGO oczy. Dominik. Uśmiechal się do mnie promiennie. Moje serce próbowało wyrwać mi się z piersi. Poczułam ciepło przepływające przez całe moje ciało. Każdy mój mięsień, każda moja komórka, każda część mnie wyrywała się do niego. Tylko siłą woli powstrzymałam się żeby nie podbiec do niego i nie pocałować go w usta. Zadrżalam lekko na myśl o tym.
- Hej szepnęłam bojąc się że zdradzi mnie mój własny głos. Poszedł do mnie i założył mi niesforny kosmyk za ucho po czym posłał mi lobuzerski uśmiech. Nawet nie zauważyłam gdy zostaliśmy sami.
- Część szepnął. Zobaczyłam w jego oczach swoje odbicie. Blade. Bez życia. Jedynie ze świecącymi oczami.
- Coś się stało że odwiedzasz mnie tak wcześnie spytałam głośniej.
- Obiecałas się odezwać gdy wszystko przemyślisz -powiedział niepewnie - a minął już tydzień no i pomyślałem że może już wszystko sobie ułożyłaś. Patrzył na mnie oczami pełnymi nadzieji. Postanowiłam dłużej nie zwlekać tego co nieuniknione. Splotłam swoją dłoń z jego a drugą rękę położyłam mu na policzku. Zbliżylam się do niego powoli aż każda część mojego ciała stykała się z jego. Czułam każdy milimetr jego rozpalonego ciała oraz słyszałam szybkie bicie jego serca. Delikatnie musnelam jego wargi swoimi
- Kocham cie szepnęłam

Część II Dominik będzie jutro :) miłego czytania :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz