NILOLA:
- Boże przepraszam cię za mojego ojca. Czasem jest strasznie irytujący. Nie wiem czemu się tłumaczyłam. On jednak się tylko uśmiechną na co moje serce zrobiło salto. Podszedł do mnie i założył mi lok za ucho.
- Nie tłumacz się. Też bym się zdenerwował gdybym przyłapał cię na całowaniu z jakimś chłopakiem.
- Ale ty nie jesteś "jakimś" chłopakiem. Tylko moim chłopakiem powiedziałam spuszczając wzrok na swoje stopy. Poczułam że zaczynam się czerwienić a moje serce przyspiesza. Złapał mnie za brodę i podniósł moją głowę tak że patrzyłam mu prosto w oczy. Wolną ręką złapał mnie w talii zbliżając się do mnie jeszcze bliżej.
- A ty jestes moją dziewczyną szepnął niemal z czcią. Gdy jego usta delikatnie acz stanowczo naparly na moje do pokoju weszła Kate. Jak oparzeni odskoczyliśmy od siebie. Rozesmiala się i zamknęła za sobą drzwi.
- Chciałam się spytać czy chcielibyście wyskoczyć ze mną i Marcinem coś zjeść albo do kina?
- Kto to jest Marcin spytałam zdziwiona Kate się zarumieniła co akurat do niej było nie podobne.
- Chłopak? Spuściła wzrok i zaczęła bawić się rąbkiem swetra. Zgadłam pomyślałam i uśmiechnelam się do siebie. Spojrzałam na Dominika i spytałam :
- Idziemy ?
- A chcesz iść odpowiedzial pytaniem na pytanie
- Jeśli chcesz.
- Tam gdzie ty tam i ja.
- To idziemy powiedziałam Kate. Kiwneła głową.
- Lepiej idź się ubrać za nie całą godzinę wychodzimy powiedziała za nim wyszła.
***GODZINĘ PÓŹNIEJ***
Siedzialam w kuchni w czarnym swetrze i czerwonych spodniach i piłam sok pomarańczowy gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Chciałam otworzyć ale Dominik powstrzymał mnie gestem dłoni.
- Kate powiedział bezglosnie. Kiwnełam tylko głową i posłałam mu uśmiech. Nagle usłyszałam krzyk Kate:
- Czemu nikt z was nie otwiera drzwi!!
- A widzisz szepnęłam wstając z krzesła. Gdy otworzyłam drzwi przede mną stał mężczyzna wygladający na około 20 lat. W czarnym płaszczu jego i tak blada twarz wyglądała na jeszcze bardziej bladą. Jego kilku godzinny zarost podkreślał wydatną szczękę. Blond włosy sięgały mu za brodę. A niebieskie oczy sprawiały wrażenie koloru topazowego. Uśmiechną się lekko i spytał :
- Hej. Czy jest Kate? Jego przyjemny baryton pięścił moje uszy. Już chciałam odpowiedzieć gdy pojawiła się moja siostra.
- No jasne że jestem powiedziała i pocałowała go lekko w usta potem zwróciła się do mnie : Idź po Dominika i zacznijcie się szykować do wyjścia. Gdy już wychodzilismy zadzwoniły dziewczyny czy chce iść do galerii. Wytłumaczyłam im że już jestem zajęta. Ruszyliśmy w drogę. Gdy jechaliśmy prawie nikt się nie odzywał oprócz Kate która co chwila kogoś o coś pytała. Siedziałam z tyłu samochódu z opartą głową o ramię Dominika a on bawił się moimi palcami, splątując i rozplątując je ze swoimi. Nikt raczej nie był skory do rozmów.
*** PARĘ GODZIN PÓŹNIEJ ***
- Nikola! Usłyszałam krzyk. Nie wiedziałam o co chodzi. Otworzyłam oczy. A więc zasnęłam. Ostatnie co pamiętam to jak leżałam na łóżku z Dominikiem. Rozmawialismy o wszystkim i o niczym. Wpadłam w panikę gdy nie poczułam jego klatki piersiowej pod głową. Podniosłam się i na poduszce zobaczyłam kartkę. " Jesteś taka piękna gdy śpisz. Na piąta umówiłem się z chłopakami, nie chciałem ich zawieść. Wyśpij się. Jutro lecimy na łyżwy. Kocham cię." Opadłam na poduszki. Łyżwy to świetny pomysł. Martwiłam się jednak o Kate. Była taka zdenerwowana gdy poszliśmy do kina. Marcin wydawał się typem dominatora. Wygladało na to że bez niego Kate nie podejmuje żadnych decyzji. Martwiło mnie też to że tak bardzo starała się mu przypodobać. Jakby to co ona myśli było nie ważne. Spojrzałam na zegarek. Wskazywał godzinę 20. Postanowiłam wziąć prysznic a potem pójść spać. Pół godziny później leżałam w łóżku z mokrymi lokami rozsypanymi na poduszce. Nagle dostałam sms'a od Dominika : " Kocham cię do jutra :* ". Odpisałam mu : " Ja też Bardzo Cie Kocham. Do jutra :*". Po czym szybko zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz